Archive for the ‘Kiedy dusza dziecka płacze’ Category

postheadericon Przymusy

Poznaliśmy już mechanizmy obronne. Ale kiedy „wtrącone do lochów duszy demony” nie chcą się za żadną cenę uspokoić, kiedy murom chroniącym dostępu do nich grozi w każdej chwili zawalenie oraz gdy wały obronne nie są już w stanie wytrzymać nacisku od wewnątrz, wtedy potrzebne będą nowe cegły i worki piasku w coraz większej ilości, aby ochronić się przed „powodzią”. Posługując się językiem duszy, tak zwane przymusy mają zapobiec ucieczce „zapomnianych” uczuć i utrzymać odpowiedni poziom strachu w podświadomości. Ciągłe kontrolowanie, czy rzeczywiście nie ma nikogo pod łóżkiem, w szafie, w pokoju, czy drzwi są na pewno zamknięte, światło lub kuchenka elektryczna naprawdę wyłączone – to tylko niektóre przykłady tych przymusów. Również potrzeba nieustannego mycia rąk, niezależnie od tego, czy są one rzeczywiście brudne, czy też nie, oraz przymus ciągłego liczenia albo nieustannego zadawania pytań, chociaż właściwie nie ma niczego, co można by policzyć i o co można by jeszcze zapytać. Wiele magicznych rytuałów, dzięki czarodziejskiej mocy, ma służyć zdjęciu z danej osoby przekleństwa złych duchów. Wszyscy znamy takie formułki, na przykład na wypadek, gdy czarny kot przebiegnie nam drogę. Jeśli te wyobrażenia i magiczne życzenia przestaną podlegać ludzkiej woli, kiedy się usamodzielniają i pociągają za sobą poważne zagrożenia, wówczas dziecko zaczyna cierpieć z powodu natrętnych lęków. W takim przypadku należy koniecznie szukać jak najszybciej pomocy lekarza i psychoterapeuty, ponieważ jest to bardzo

postheadericon Uwięzieni w ciemnym lochu: depresje

Wiele mówi się i pisze o depresjach. Z reguły tematem tym zajmujemy się dopiero w dorosłym wieku, kiedy nas samych – czasem na kilka godzin, czasem o wiele dłużej – ogarniają te paraliżujące uczucia: wewnętrznej pustki, bezsensowności, braku radości i ochoty do życia, których nie możemy opanować naszą wolą. Również dzieci mogą przeżywać depresję, albo też ujawniać pierwsze jej oznaki. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na zbyt grzeczne dzieci, które od pierwszych dni swojego życia koncentrują się na spełnianiu życzeń swoich rodziców, a później nauczycieli. Dla dorosłych dzieci te są szczególnie mile widziane, bowiem nie sprawiają one prawie żadnych problemów wychowawczych. Dla społeczeństwa również są one sympatycznymi obywatelami. Jednakże zbyt grzeczne i zbyt dopasowane zachowanie powinno właśnie zastanowić rodziców i być powodem ich trosk, ponieważ dzieci te rozwijają osobowość, która nie opiera się na ich do głębi własnych uczuciach, lecz tych u innych ludzi. Nie są one w stanie wykształcić czegoś swojego, indywidualnego, nawet uczuć, takich jak złość, zdenerwowanie, wściekłość* które rodzą się tylko wtedy, gdy ścierają się różne zainteresowania i pragnienia. Jeżeli jednak w pielęgnacji uczuć brak jest tych „nieprzyjemnych” i „niełatwych”, wtedy oznacza to, że dziecko albo nie mogło rozwinąć swoich indywidualnych cech, albo też nauczyło się je tłumić w sobie.

postheadericon Rozwój depresji

Wnętrze dziecka nie jest wypełnione jego własnymi żywymi uczuciami, bowiem ustąpiły one miejsca uczuciom innych ludzi, a same jakby zamarły. Dlatego te dzieci są często emocjonalnie o wiele bardziej chore, niż te o rzucającym się w oczy zachowaniu, u których są widoczne zewnętrzne symptomy. Dzieci cierpiące na depresję nie buntują się już nawet w ten pośredni sposób. Niestety, dzieci te także zbyt rzadko trafiają do gabinetu psychoterapeuty, ponieważ rzadko ktoś dostrzega, że te właśnie kochane i grzeczne pociechy są chore. Czasem dzieci te w okresie dojrzewania nagle zwracają na siebie uwagę „dziwnym i nietypowym” zachowaniem. Zaczynają się gwałtownie buntować – to znaczy popadają w przeciwną skrajność – albo ujawniają tak zwane autoagresywne symptomy, czyli mają skłonności do samookaleczenia. W tym okresie pragnienia indywidualności i samodzielności ponownie narastają, co jest związane z procesem rozwoju. Może się więc zdarzyć, że stosowane do tej pory „skuteczne” mechanizmy tłumienia własnych uczuć i potrzeb już nie wystarczają, i dziecko, które przedtem nie sprawiało „żadnych problemów” staje się „trudnym” młodym człowiekiem. Jest to właściwie powód do radości, ponieważ dopiero teraz otrzymuje ono szansę, na którą musiało tak długo czekać!

postheadericon Uzdolnione dziecko ze złymi ocenami: problemy z nauką

Problemy w szkole są dla rodziców często powodem przyprowadzenia dziecka do terapeuty. Najwyraźniej jest to dla wielu dzieci jedyna możliwość, by wyrwać rodziców z letargu. Chciałabym rozróżnić między trudnościami w nauce, jakie występują u dzieci, którym rodzice stawiają zbyt wygórowane wymagania i z przyczyn prestiżowych posyłają je do liceum ogólnokształcącego, a potem na studia (chociaż ich inteligencja i zainteresowania nie towarzyszą tej decyzji), oraz kłopotami w nauce u tych, które są bardzo zdolne, ale mimo pilności i wysiłku nagle zawodzą w szkole. Korepetycje, upomnienia i kary nie przynoszą oczekiwanego rezultatu: ich stopnie są i pozostają złe. Wszyscy wiemy, że rodzinne problemy – typu rozwód, choroba lub śmierć – mogą na pewien czas obciążyć dziecko i spowodować brak jego sił do nauki. Ale mogą istnieć również inne przyczyny takiego „symptomu”.

postheadericon Mądra głowa

Może służyć tutaj „zapomnieniu” o smutnej i cierpiącej duszy. Dzieci te bardzo wcześnie rozwijają gotowość do zdobywania nowych umiejętności, zaczynają dużo wcześniej i lepiej mówić, pisać i przede wszystkim liczyć. W pierwszej klasie szkoły podstawowej błyszczą one dzięki wyjątkowym osiągnięciom i zbierają za to pochwały i uznanie, zarówno od rodziców, jak i nauczycieli. Dorośli przy tym nie zauważyli faktu, że dziecko to jest ciche i powściągliwe w kontaktach z innymi, blade i niezwykle wrażliwe, że nie ma przyjaciół lub tylko niewielu. Czasem dziecko to próbuje przejściowo zwrócić uwagę dorosłych na swoje cierpienie za pomocą innych „symptomów”. Wielokrotnie rodzice opowiadali mi smutną historię swojego dziecka, nie dostrzegając jego rzeczywistych cierpień i problemów.

postheadericon Kontrola nad fizjologią

Rodzice dziewięcioletniego Floriana wyjaśnili mi, że chłopiec w wieku czterech lat zaczął się jąkać, a mając sześć lat dodatkowo przestał kontrolować wstrzymywanie stolca. Oboje rodzice odebrali jednak cierpienie chłopca jako wyraz złości skierowanej przeciwko nim: „On chciał nas tylko sprowokować. Nie traktowaliśmy tego poważnie i wiedzieliśmy, że to minie, jeśli nie będziemy zwracać na to uwagi”. Teraz Florianowi groziło niezdanie do następnej klasy, pomimo że – jak potwierdzali to nauczyciele – był on szczególnie inteligentnym chłopcem. Fakt ten bardzo zaniepokoił rodziców, ponieważ oboje mieli wykształcenie akademickie i koniecznie chcieli posłać syna do liceum ogólnokształcącego, a potem na studia. Florian musiał więc uciec się do różnych, zwracających uwagę zachowań, aby rodzice mogli się przełamać i szukać dla niego porady. Podobnie jak w tym przykładzie, wiele dzieci doświadcza we wczesnej fazie swojego rozwoju zbyt mało duchowej troski i uwagi. Braki te rekompensują sobie świetnymi osiągnięciami w szkole podstawowej, które pozwalają im „zapomnieć”, przynosząc pochwały i uznanie.

postheadericon Budowa domu

Proszę sobie wyobrazić, że budujecie Państwo dom bez podpiwniczenia. Jeśli jest to niski bungalow, może to i wystarczy. Ale jeżeli chcemy wznieść wielopiętrowy wieżowiec, nie uda się to bez głębokiego fundamentu. Podobnie rzecz się ma z nauką. Do pierwszego piętra wszystko jest jeszcze w porządku, ale potem budynek zaczyna się chwiać i może ewentualnie się przewrócić. Często rodzice zwracają zbyt wiele uwagi na umiejętności i wiedzę swoich dzieci, narażając je tym samym na presję, wynikającą z konieczności zdobywania coraz lepszych osiągnięć. Bez duchowego fundamentu i bez zdrowej duszy żadne dziecko nie jest jednak w stanie rozwijać trwale swoich intelektualnych uzdolnień. Kolejnym, często występującym powodem trudności w nauce może być dążenie dziecka do zwrócenia uwagi rodziców na siebie. Wielokrotnie te wołania o pomoc są skierowane do ojców, aby, jeśli nie mają dla nich czasu, przynajmniej odrabiali z dziećmi prace domowe.

postheadericon Osiągnięcia

Może się jednak zdarzyć i tak, że dziecko jest za mało samodzielne. Jest najczęściej bardzo rozpieszczone i ściśle związane ze swoją rodziną – przede wszystkim z matką, która do tej pory wszystko za nie robiła, odbierając mu tym samym możliwość samodzielnej nauki i samodzielnego zdobywania umiejętności. Matki te siedzą zawsze w czasie nauki przy dziecku, ponieważ są przekonane, że bez ich obecności nic im się nie uda. Ale w szkole trzeba być bez rodziców. Dzieci te nie miały okazji zdobyć wystarczająco dużo wiary we własne siły; nie ufają więc własnym umiejętnościom, są przekonane, że bez matki niczego nie potrafią, i dlatego siedzą bezradnie nad swoim zeszytem. Istnieje jeszcze wiele innych przyczyn, które mogłabym tutaj wymienić. Podając powyższe przykłady, chcę jedynie zwrócić uwagę Państwa na to, że dusza dziecka jest powiązana z jego głową, i że dobre osiągnięcia w nauce trudno jest oprzeć na chorej lub cierpiącej duszy. Dlatego też trudności w szkole mogą być sygnałem alarmowym, że rodzice powinni raczej troszczyć się o zdrowie duchowe dziecka, niż szukać korepetytorów. Nauczyciele tych dzieci nie mają najczęściej ani czasu, ani możliwości, by zbadać przyczyny nagłego pogorszenia się wyników. Moim zdaniem, oni również powinni dążyć chociaż do przeprowadzenia osobistej rozmowy z dzieckiem i jego rodzicami, aby zdobyć ewentualne informacje na temat sytuacji rodzinnej i w kontakcie z rodzicami zaproponować źródła pomocy.

postheadericon Nogi nie mogą ustać w miejscu: wiercipięta

Obecnie wielu rodziców skarży się, że ich dziecko jest wciąż niespokojne, wciąż się wierci i nie może usiedzieć kilku minut w jednym miejscu. Wszyscy mówią o tak zwanym syndromie hiperkinetycznym. Naukowcy, lekarze i psycholodzy starają się zgłębić tajniki tej choroby i nie są jeszcze całkiem pewni, czyjej przyczyną są drobne organiczne defekty w mózgu, czy też ma ona raczej podłoże psychiczne. Moim zdaniem oba te czynniki mogą się zazębiać. W przypadku ekstremalnych problemów z koncentracją należy zasięgnąć porady pediatry, który wyjaśni organiczne podłoże tego problemu. Ja odwołuję się tutaj do przyczyn psychicznych, z którymi często spotykałam się w mojej pracy terapeutycznej. W czasie terapii z niespokojnymi dziećmi wielokrotnie obserwowałam, że są one narażone na ogromne napięcia wewnętrzne, którym starają się przeciwdziałać swoją nerwową ruchliwością. Również w tym przypadku przyczyna tego duchowego napięcia jest nieświadoma.

postheadericon Rozładowanie wewnętrznego napięcia

Może to być kupowanie w momentach frustracji czegoś ładnego, ale przeważnie niepotrzebnego, albo też rzucanie się w wir pracy. Czujemy się wtedy zmuszeni do wykonania czegoś, czego jeszcze nie zrobiliśmy. Mamy nadzieję, że stosując odwracające uwagę uniki, rozwiążemy nasze wewnętrzne problemy. Kolejnym powodem wewnętrznej nerwowości jest również nadmiar zewnętrznych bodźców, które jak powódź zalewają dzieci od pierwszych dni życia, na przykład ciągły hałas uliczny, radio, telewizja. Podczas oglądania telewizji – co już wspomniano w związku z lękami – są one ponadto konfrontowane z błyskawicznie po sobie następującymi obrazami i dźwiękami, których nie potrafią samodzielnie przetworzyć. Nieustannie trwa bombardowanie reklamami, których treści dzieci odbie- rająjako bodźce, ale których nie sąjeszcze w stanie ani zrozumieć, ani przewidzieć ich skutków.