Uwięzieni w ciemnym lochu: depresje | Edukacja Wyższa

Uwięzieni w ciemnym lochu: depresje

Wiele mówi się i pisze o depresjach. Z reguły tematem tym zajmujemy się dopiero w dorosłym wieku, kiedy nas samych – czasem na kilka godzin, czasem o wiele dłużej – ogarniają te paraliżujące uczucia: wewnętrznej pustki, bezsensowności, braku radości i ochoty do życia, których nie możemy opanować naszą wolą. Również dzieci mogą przeżywać depresję, albo też ujawniać pierwsze jej oznaki. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na zbyt grzeczne dzieci, które od pierwszych dni swojego życia koncentrują się na spełnianiu życzeń swoich rodziców, a później nauczycieli. Dla dorosłych dzieci te są szczególnie mile widziane, bowiem nie sprawiają one prawie żadnych problemów wychowawczych. Dla społeczeństwa również są one sympatycznymi obywatelami. Jednakże zbyt grzeczne i zbyt dopasowane zachowanie powinno właśnie zastanowić rodziców i być powodem ich trosk, ponieważ dzieci te rozwijają osobowość, która nie opiera się na ich do głębi własnych uczuciach, lecz tych u innych ludzi. Nie są one w stanie wykształcić czegoś swojego, indywidualnego, nawet uczuć, takich jak złość, zdenerwowanie, wściekłość* które rodzą się tylko wtedy, gdy ścierają się różne zainteresowania i pragnienia. Jeżeli jednak w pielęgnacji uczuć brak jest tych „nieprzyjemnych” i „niełatwych”, wtedy oznacza to, że dziecko albo nie mogło rozwinąć swoich indywidualnych cech, albo też nauczyło się je tłumić w sobie.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: