Dobry związek zamiast wychowania

Z powodu zachowania ojca, które byłoby bardziej odpowiednie w jednostce wojskowej, cierpią przede wszystkim mali chłopcy. Jakże często słyszałam, że czekają oni niecierpliwie na możliwość zdetronizowania ojca, „aby mu wreszcie pokazać!” W ten sposób związek – oparty na władzy i bezsilności, z czekaniem na szansę, by poniżyć słabszych – jest przekazywany „w spadku” kolejnym pokoleniom. Codziennie gazety pełne są wiadomości, ujawniających ten mechanizm. Z drugiej strony obserwowałam, zwłaszcza u ojców, jak bardzo cieszyli się, że mogą wreszcie przeżyć inny, pełen miłości związek z dzieckiem. Nie poznałam żadnego ojca, który w swojej zranionej duszy nie tęskniłby za czułością, miłością, a przede wszystkim prawdziwą przyjaźnią ze swoimi dziećmi! Dotyczy to również umiejętności rozumienia „nie” i tak zwanego nieposłuszeństwa dziecka jako zdrowego wyrazu jego woli, którego dziecko potrzebuje, aby stać się indywidualną, pewną siebie osobowością. Każdy ojciec może w sposób jednoznaczny wyrazić swój sprzeciw, nie narzucając go dziecku! „Nie” służy dziecku tylko po to, aby mogło ono zmierzyć swoje siły z siłami ojca. Nie chce go ani zdetronizować, ani też poniżyć.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)