Na zawsze nierozłączni!

Strach przed usamodzielnieniem się dziecka nie musi być aż tak zagrażający egzystencji.małego człowieka, jak w powyższym przykładzie. W praktyce terapeutycznej spotykam jednak dość często dzieci pełne lęków przed rozłąką. Najczęściej chronią one swoich rodziców przed ich obawami i realizują je w swoim życiu. Nie chcą chodzić do przedszkola, nie chcą wypuścić z rąk przysłowiowego rąbka spódnicy matki, nie pozwalają rodzicom wyjść z domu, nie nocująu przyjaciół i nie zostająnawet na kilka minut u sąsiadów, znajomych lub krewnych, na przykład dziadków. Ich reakcje nie zawsze są tak drastyczne jak u Karoliny, ale wtedy trudniej jest je rozpoznać jako symptomy lęku rodziców. Dla matek jest to niezwykle uciążliwe. Na świadomej płaszczyźnie traktujątę „przyklejoną” do nich cząstkę dziecka jako ograniczenie własnej swobody, a nawet dokuczliwe napastowanie. Ojcowie najczęściej tracą cierpliwość, ponieważ w obliczu wewnętrznej jedności matki i dziecka czują się wykluczeni z rodziny. Wydaje im się, że są zbędni, odrzucani, czują się mniej wartościowi i w konsekwencji jeszcze bardziej uciekają w pracę zawodową, aby nie odczuwać zadanych im ran. To zaś powoduje, że matki czują się opuszczone, i dlatego kurczowo trzymają dzieci w swoich objęciach. Podświadome pragnienie i dążenie matek do wiecznego przywiązania dziecka pogłębia się, a syn lub córka reagują na nie w odpowiedni sposób.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)