Ośmioletni Tomek

Został zgłoszony do mnie na terapię, ponieważ wciąż bujał w obłokach, nie uważał na lekcjach i nie potrafił się skoncentrować. Podczas drugiego spotkania zaczął budować zamek w piaskownicy i powiedział: „W tej twierdzy ukryta jest pewna tajemnica; kiedy ją odkryję, będę wiedzieć, co mnie dręczy”. Podczas „poszukiwań tajemnicy” Tomka jego rodzice wyjaśnili mi (po długim wahaniu, towarzyszącym całej dotychczasowej terapii), że chłopiec jest dzieckiem adoptowanym, które zabrali do siebie wprost ze szpitala, zaraz po jego narodzinach. Ale ani Tomek, ani nikt inny nic o tym nie wiedzieli, ponieważ chłopiec przedstawiany był wszystkim jako ich własne dziecko, za jakie go uważali i kochali. Po rozmowach na temat obawy rodziców przed prawdą, którą mogli oni wreszcie zrozumieć, byli oni wewnętrznie gotowi i wystarczająco silni, by porozmawiać z Tomkiem o „tajemnicy”. Następnym razem chłopiec wszedł do mojego gabinetu z promieniejącą radością twarzą i pokazał mi swój akt urodzenia ze słowami: „Mam już – to było to, co ukrywało się w zamku!” Tomek wyraźnie wyczuwał, że rodzice ukrywająprzed nim coś ważnego. Niepokoiło go to, a nawet wywoływało lęk, ponieważ myślał, że jest to coś bardzo złego, jeżeli on nie może się o tym dowiedzieć. Nic więc dziwnego, że w szkole był wciąż nie rozproszony!

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)