PRZEKONUJĄCE STWIERDZENIE

Jeszcze bardziej przekonująco brzmi dla mnie stwierdzenie niemiec­kiej autorki — wyraźnie różne od „dychotomicznego” ujęcia Irlego. R. Mayntz pisze mianowicie, że „przy rozróżnianiu organizacji formalnej i nieformalnej nie chodzi o dwie samodzielne sfery, które dają się poznać jako oddzielone od siebie, tylko o dwie części organizacji społecznej, ist­niejącej zawsze tylko jako jedność, których to części nigdy nie można odnaleźć jako istniejących same dla siebie” [Mayntz 1966, s. 13]. Autorka definiuje przy tym organizację formalną jako „wzajemne przyporządko­wanie do siebie ludzkich nośników funkcji (organizacyjnych), stworzone świadomie ze względu na wykonanie zadania zakładu pracy za pomocą systemu zarządzeń i reguł” [tamże, s. 12]. Organizacja nieformalna to według R. Mayntz „kompleks formalnie nieplanowanych i niezamie­rzonych społecznych przebiegów i zjawisk w zakładzie pracy, powstają­cych z faktu, że uczestnicy zespołu są istotami społecznymi, o których zachowaniu się decydują nie tylko zarządzenia kierownictwa zakładu pra­cy, lecz ich własne pochodzenie, obyczaje, życzenia i oczekiwania” [tamże, s. 13].

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)