Własne pragnienia i potrzeby

W trakcie terapii pani Zajączkowska mogła lepiej poznać i poczuć oraz stopniowo włączać je do swojego życia, broniąc się w kontaktach z dzieckiem, mimo obawy, że przestanie być przez niego kochana. Jako dorosła osoba mogła wreszcie przekonać się, że wzorzec jej dzieciństwa wcale nie jest jednakowy u wszystkich innych ludzi. Wręcz przeciwnie – zyskiwała uznanie, szacunek i poczucie własnej wartości, jeśli pewna siebie przyznawała się do swoich uczuć i potrzeb oraz gdy jej syn mógł teraz otwarcie okazywać jej swoją miłość. Wreszcie pani Zajączkowska zaryzykowała konfrontację ze swoją matkąi stawiła czoło obawom, że zostanie „odrzucona”, jeśli nie będzie już „kochaną” córką. Podobnie czuje się wiele innych matek. Pewien pięcioletni chłopiec powiedział do mnie kiedyś: „Moja mama mnie nie kocha”. Kiedy zapytałam, dlaczego tak myśli, odpowiedział: „Bo ona zawsze na wszystko mówi „tak”, a przecież „nie” jest o wiele trudniejsze!”
Ta wypowiedź małego dziecka wyraźnie pokazuje, że „nie” jest nieodłączną częścią miłości.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)