„Zapomniane” uczucia

Pani Kucharska przyszła do mnie zrozpaczona, ponieważ jej dziecko wciąż płakało. Wszystkie jej próby uspokojenia niemowlęcia nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. Również pediatra nie znalazł na to sposobu, ponieważ fizycznie dziecko było zupełnie zdrowe. Pani Kucharska czuła się bezradna i zraniona, a jako matka bezwartościowa. I naturalnie, była również świadoma, w jakim błędnym kole się znalazła; polegało ono na tym, że bardzo się złościła na dziecko i żałowała, że w ogóle się na nie zdecydowała. Po czym ogarniały ją straszne wyrzuty sumienia i poczucie winy. Pod koniec każdego dnia była wyczerpana i rozczarowana. A do tego wszystkiego ojciec dziecka przeniósł się do osobnego, jednopokojowego mieszkania, ponieważ nie mógł już znieść ciągłych wrzasków i potrzebował całej swojej energii do pracy zawodowej. Pani Kucharska potrafiła doskonale zrozumieć męża (aż za dobrze!) i czuła się sama odpowiedzialna oraz „winna” za tę niezwykle trudną sytuację.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących edukacji. Wpisy, które tutaj zamieszczam mam nadzieję, że Cie zainteresują i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)